Brakuje sezonowych

Popyt na pracowników sezonowych wzrósł jak nigdy wcześniej, a zarobki za prace sezonowe rosną do kwot, które do niedawna były nieosiągalne.

O pracowników na wakacje bije się wielu pracodawców. Najwięcej sezonowych pracowników potrzeba w kurortach. Zaczynają się wakacje, nad morzem otwierają się restauracje, smażalnie ryb, bary, lodziarnie.

W tym roku kelner lub kelnerka może liczyć na 2-3 tys. złotych brutto. Zazwyczaj pracodawcy oferują też bezpłatne zakwaterowanie i wyżywienie. Oferty dla pomocników kuchennych zaczynają się od 2 tys. i kończą na 3,5 tys. złotych. Niektóre budki gastronomiczne oferują pracownikom stawki, które jeszcze kilka lat temu wydawałyby się absurdalne. Na najlepsze zarobki mogą liczyć doświadczeni kucharze. Stawki oferowane przez nadmorskie restauracje przekraczają 5 tys., a niekiedy i 7 tys. złotych miesięcznie.

Pracowników na lato szukają też firmy logistyczne, spedycyjne czy sieci sklepów.

Na brak rąk do sezonowej pracy narzeka branża rolnicza, a szczególnie sadownicy, którym brakuje pracowników do zbioru owoców.

Źródło: money.pl

top